wtorek, 15 lipca 2014

6. Nanny or Mummy ?

Byłem wykończony. Opieralem głowę o framuge drzwi od pokoju Darcey. Zmieniłem juz czwarty kompres, drugie prześcieradło i podałem dawkę leków.
- Tatusiu.. zimno..
- Kochanie, nie mam więcej kocy - jeknąłem i podszedłem do łóżka.
- Chcę do Monic.. - jęknęła.
- Spróbuj zasnąć. Proszę Cię Darcy. Jak znów zaczniesz płakać i siusiać to będziesz spać na materacu. Zamknęła oczka. Głaskałem ją, a potem usnąłem obok niej. Obudziłem się rano o 5. Musiałem podać jej leki. Zszedłem pół przytomny do kuchni, a potem wróciłem. - Kwiatuszku otwórz oczka. Spojrzała na mnie tak samo zmęczona jak ja.
- Usiądź i połknij - włożyłem strzykawkę z Nurofenem do jej buzi. Usiadła opierając głowkę o mój tors. Pocałowalem ją we włosy. Jak ona jest chora, to ja nie mam na nic siły. Strasznie mi jej szkoda.
- Tatusiu.. Pójdziemy obejrzeć bajkę ?
- Tak. - opatulilem ją kocem i poszliśmy do mojej sypialni. Włączyłem Mój brat niedźwiedź.
Poszedłem wyprać prześcieradła i zrobić jej śniadanie. Potem karmiłem córkę. Jadła grzecznie, oglądając bajkę. Chyba jej się trochę poprawiło.
- Tatusiu ?
- Słucham słonko - szukałem dla niej jakiejś bluzy.
- A nie pójdziesz do pracy ?
- Nie pójdę.
- To fajnie..
- Tak. Fajnie. Jak się czujesz?
- Boli mnie główka i gardełko tatusiu, ale jak przytulasz to nie..
- Darcy, boli czy nie? - Zaśmiałem się.
- Tak.
- Pojedziemy do lekarza.
- Nie ! Nie boli !
- Kotku, musimy. - założyłem jej bluzę. Wziąłem telefon i zadzwoniłem do Monic. Trochę wcześnie.
- Halo ? - odebrała zaspana.
- Cześć, możesz mi pomóc?
- Niby w czym ?
- Darcy ma grypę żołądkową . Nawet podchodzi pod angine.  I tak byłem u lekarza, ale ona chce ciebie.
- I tak nie pracuje więc mogę przyjechać. Adres?
- Znasz go. Byłaś tu przecież. I jak to nie pracujesz?
- Nie ważne. Bede za 10 minut. - rozłączyła się. Usiadłem obok dziewczynki. Założyłem na jej nóżki skarpetki. Weszła mi na kolana.
- Przyjdzie pani z przedszkola.
- To fajnie, ale tata nie pójdzie ?
22:32
Ja
- Nie..
- Kocham Cie tatusiu..
- A ja ciebie maleńka. - Usłyszałem dzwonek do drzwi. Zszedłem na dół. Otworzyłem i zaprowadziłem dziewczynę na górę. Siedziała z małą przez 2 godziny, aż zasnęła.
Zrobiłem jej śniadanie. Złapałem dziewczynę kiedy próbowała wymknąć się z domu i zaniosłem do jadalni.
- Jedz i tłumacz czemu nie pracujesz. Jestem wykończony i nie mam pozoru się uzerac.
- Bo mnie wylali.
- Dlaczego? Byłaś świetna.
- Kiedy ty ostatnio na zebraniu byles ? Zamykają przedszkole.
- Kupię ci, tylko się nią zajmuj.
- Nie, dzięki. Nie potrzebuje przedszkola.
- Więc gdzie chcesz pracować ? - wypiłem chyba już drugiego energetyka.
- Dostałam propozycje jako hmm.. cos w stylu guwernantki.
- Zapłacę ci więcej. Bądź jej nianią.
- Chcesz mnie kupić ? Oni zapewnili mi mieszkanie za darmo, wyżywienie i świetną pensje.
- Ja też. - Wzruszyłem ramionami. - Masz tu z 7 pokoi. Coś się znajdzie. Jeszcze w weekendy mogę ci spa fundować.
- Czemu akurat mi ? W przedszkolu było 10 innych opiekunek.
- Uwielbia ciebie. - Nie będę dopowiadał, że chce mieć ją na oku.
- Harry, ja wole trzymać się z daleka od mafii. Jesteś.. bardzo atrakcyjnym mężczyzną, ale to nie mój świat.
- Przecież cię do niej nie wciągam. Naprawdę, potrzebuję cię. Moja córka cię   potrzebuję.  Westchnęła. 
- Niania Darcy, a nie Twoja tak ?
- Ja nie potrzebuję niani - poczułem się urażony.
" Siedziała i pisała smsy " :) 
- Czy ja wiem. - popatrzyła z uśmiechem na moją brudną koszulkę.
- Oj dobra...Możesz tez być moją jak bardzo chcesz. - wstałem i poszedłem zrobić jej kawę.
Musze koniecznie kupić jej jakieś ładne ubrania. Jak tylko Darcy poczuje się lepiej, pojedziemy na zakupy. Wróciłem do niej. Siedziała i pisała smsy. Telefon też jej kupie.
- Trzymaj. - podałem jej kawę. - Zgadzasz się ?
- Muszę. Potrzebuje kasy i miejsca do spania.
- Pojedziemy na zakupy.
- Po co ? - Zlustrowałem ją wzrokiem. - Po ubrania.
- O co Ci chodzi ?
- O to, że potrzebujesz nowych ubrań. Chodź za mną - mruknąłem i poszliśmy na górę. Dałem jej sypialnie.
- Musze iść po swoje rzeczy.
- Dostaniesz nowe.
- Nie chce okej ? Chce moje.
- Marudzisz. Wszystkie jakie będziesz chciała.
- Chce moje. - wyszła za drzwi. Wróciła jakąś godzinę później kiedy składałem czyste prześcieradła.
- Już? Masz swoje? Super.
- Tak. - miała ze sobą dwie walizki średniej wielkości. Nagle podbiegła do mnie i przytuliła się płacząc. Zaskoczony stałem bezruchu. W końcu ją objalem. - Hej, czemu płaczesz.
- Wszystko się zepsuło.. ja już nie mam siły.
- Ale na co? O co chodzi?
- Wyrzucili mnie z pracy, z mieszkania, mój samochód spłonął, mam długi.. - Wziąłem ją na ręce i posadziłem na łóżku. Otarlem jej łzy, spoglądając w zielone oczy. - Masz prace. Dom. Samochód. Długi spłacę.
- Nie możesz.. Ja nie chce Cie wykorzystywać.
- Wiesz mała...Przyjęcie od kogoś pomocy nie sprawi, że staniesz się gorsza.
- Gdyby chodziło o 100£..a nie 5000£
- Pff...- Zaśmiałem się. - Uśmiech i głowa do góry. Pomogę Ci jak sprawisz, że moja córka tez będzie się śmiać.
- Darcy ? Wystarczy, że Cię zobaczy.              


I zapraszam na pierwszy rozdział mojego nowego bloga http://insomnia-zaynmalik.blogspot.com/

/ Horanowa.:) 

17 komentarzy:

  1. Kurde na tego ff trafiłam dopiero dzisiaj. Myślałam że czytam już wszystkie xd Zajebiście piszesz. XD Ej, tak właściwie to ile masz tych ff co? Bo chce mieć pewność że czytam wszystkie xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://spis-blogow-skyfallgirl.blogspot.com/

      Usuń
  2. To jest mój ulubiony blog, od niego się wszystko zaczęło, cała moja przygoda. Kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny i zapraszam do mnie
    let-your-past-make-you-better.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Iż jaciepierdziele. :) /M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie się to czyta :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super blog :3

    OdpowiedzUsuń
  7. No kocham oni są razem tacy słodcy,. Monic w c ty się wpakowałaś.
    Wszystko talk ci się aczeło walić.
    Dziwne
    No cóż
    Takie życie
    Genialne
    Ola K ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Clary G